Autor fot. FukaBardzo mi miło, że odwiedziłeś mojego bloga.

Na wstępie przepraszam – przez jakiś czas (2-3 lata) może tu być bałagan. Ale pracuję nad tym, aby było tu ładnie i przyjemnie. Teksty piszę głównie po nocach, więc literówki są stałym elementem wystroju, za co przepraszam estetów i pedantów.

Nazywam się Daniel Gawiński. Imię otrzymałem na cześć jednego z dwóch idoli moich rodziców, Daniela Olbrychskiego. Ten drugi, przegrany w rankingu, to Seweryn Krajewski.

Mieszkam w Warszawie, na podwójnie ogrodzonym osiedlu, z mnogością zabezpieczeń, kamer i bram. Moim ulubionym zajęciem było do niedawna wożenie się bez celu po mieście, jednak odkąd cena benzyny przekroczyła 5 zł, szukam intensywnie nowego ulubionego zajęcia.

Jestem właścicielem sklepu fotograficznego Mitoya.

Artystycznie wyżywam się obecnie przede wszystkim w czasie nieczęstych podróży.  Fotografie – przedmiot męki twórczej i rozterek artystycznych – pozostawię bez komentarza. Niech się bronią same.

Podróżuję (raczej po prostu wyjeżdżam) tam, gdzie mnie jeszcze nie było. Po co? Z każdym kolejnym wyjazdem z innego, wciąż bardziej sprecyzowanego, powodu. Podróżowanie jest jak narkotyk – chcesz wciąż więcej. Gdzieś to przeczytałem. Ale gdyby nie napisał tego ktoś przede mną, sam bym to zrobił. Po powrocie, zanim jeszcze się rozpakuję, zaczynam planować kolejną wyprawę. Nawet jeżeli miałaby być za kilka lat.

Blog w części o podróżach jest subiektywnym opisem miejsc, które widziałem, wrażeń i myśli, które mi towarzyszyły i ludzi, których spotkałem na swojej drodze. Nie jest tu za wiele tzw. informacji praktycznych, których zazwyczaj szukają ludzie trafiający na tą stronę (wiem, bo śledzę statystyki). Jak chcesz się dowiedzieć, gdzie spać, co jest i czego się wystrzegać, to nie trać czasu na wertowanie informacji zawartych tutaj. Jest mnóstwo portali dedykowanych dla planujących wyjazd. Blog to mój sposób na podzielenie się kawałkiem przeżyć i wspomnień z ludźmi ich ciekawymi. Oczywiście, jeżeli masz pytanie, gdzie spać, co warto zobaczyć itp., możesz do mnie napisać, a ja chętnie odpiszę.

Społeczno-politycznie i Wolne myśli to taki wentyl. Piszę, żeby nie pić, bo rzeczywistość czasem boli bardziej niż dopuszczają normy.

Skoro dobrnąłeś/dobrnęłaś do końca przydługiego wstępu – dziękuję za odwiedzanie, czytanie i komentowanie.

masz pytania?, napisz: kontakt@danielgawinski.com